Na wstępie chciałabym bardzo podziękować za rosnącą z dnia na dzień liczbę komentarzy i wyświetleń- wiem, że to mało, wiem, że zaczynam, ale każde wyświetlenie, każdy komentarz znaczą TAK WIELE...
Ale przechodząc do rzeczy...Święta już za rogiem...
Zastanawialiście się kiedyś dlaczego niektórzy kochają święta, a inni wręcz przeciwnie- nienawidzą? Powodów jest wiele. Oczywiście każdy człowiek może spokojnie określić się czy jest zwolennikiem świąt czy ich przeciwnikiem... Jednak są też tacy, którzy troszeczkę... wariują. Kochają święta tak mocno, że staje się to ich obsesją. Jak rozpoznać czy to jedynie świąteczna gorączka czy już totalnie zwariowałaś na punkcie świąt?
OTO 7 ZNAKÓW, ŻE LUBISZ ŚWIĘTA (TROSZECZKĘ) ZA BARDZO :
1. Wszystkie zakupy świąteczne zrobiłaś już w listopadzie.
Zanim rozpoczął się grudzień Twoja szafa już tonęła w prezentach dla innych. Oczywiście zaraz po zakupach opakowałaś je wszystkie w ozdobny papier, owinąłaś wstążką i włożyłaś do torebek. I tak sobie czekają... nie mogąc oddychać.
2. Piekłaś świąteczne pierniczki już 3 razy.
Pierwszy raz na początku grudnia, a potem kolejne dwa, ale nic nie zostało. Wydałaś już miliony monet na wszelkiego rodzaju lukier i ozdoby do pierniczków. Ale upieczesz je jeszcze raz, przecież Twoja ciocia na pewno będzie chciała spróbować...
3. Mimo że od dawna nie jesteś dzieckiem, masz kalendarz adwentowy.
I nie mogłaś oprzeć się zjedzeniu paru czekoladek na raz. A gdy otwierasz kolejne okienka cieszysz się jak dziecko, ciśnienie się podwyższa, źrenice rozszerzają, piszczysz z zachwytu...albo płaczesz, bo czekoladka jest zdeformowana.
4. Twoja choinka już dawno zgubiła wszystkie igły i musisz iść po nową.
Kiedy tylko pojawiły się choinki, pobiegłaś kupić swoją. Ozdobiłaś ją, podlewałaś, ale niestety- choinka nie wytrzyma do świąt, z żalem musisz ją rozebrać, wyrzucić i kupić nową... Z żalem? Przecież ubieranie kolejnej choinki będzie nie mniejszą frajdą!
5. Kupiłaś dziesiąty kubek z wizerunkiem Mikołaja.
Albo bałwana czy świątecznego pierniczka. Przecież te kubeczki są takie słodkie... Idealnie pasują do kakao czy gorącej czekolady z bitą śmietaną. Na pewno ci się przydadzą, będziesz miała gości to podasz im napój w takim ślicznym kubeczku... I posypiesz wierzch cynamonem.
Wiesz kto co coveruje, a będąc w centrum handlowym piszczysz, gdy usłyszysz świąteczną melodię. I oczywiście śpiewasz wraz z Michaelem Buble. I poprawiasz wszystkich jak zaśpiewają coś źle. Przecież jesteś ekspertem.
7. Chciałabyś zaadoptować renifera, ale nadal nie wymyśliłaś gdzie byś go trzymała.
Przynajmniej możesz ubrać swojego psa/kota/chomika w świąteczne ubranko. Albo kupić im zabawki pod choinkę. Przecież zwierzęta też mają uczucia. A jak przemówią ludzkim głosem w Wigilię to wyrażą swoje rozczarowanie, bo nie dałaś im prezentu. I co wtedy zrobisz?
Jeśli chociaż 2 z tych punktów są dla Ciebie normą, to może warto troszeczkę przystopować. W końcu to tylko święta, za rok będą kolejne :)
A Wam wszystkim życzę zdrowych, wesołych i pogodnych Świąt. Żeby spełniły się wszystkie Wasze marzenia i żebyście spędzili wspaniały czas przy wigilijnym stole, w rodzinnej i ciepłej atmosferze.
Wesołych Świąt!